Przejdź do głównej zawartości

Zaproszenie na herbatkę

Pogoda w tym roku jest wyjątkowo kapryśna. Sporo deszczu powoduje, że nadal często piję gorącą herbatę. Dodatkowo zbliża się Dzień Ojca i często myślę o moim tacie, który też ( oprócz wielu innych rzeczy :-)) kojarzy mi się z gorąca herbatą, koniecznie w szklance z metalowym uchwytem. 
Kartka, którą dziś Wam prezentuję powstała z tych inspiracji i przemyśleń.  Wykorzystałam w niej fragment kartki ze starego zeszytu do języka rosyjskiego, który to zeszyt ma już prawie 50 lat, bo należał do mojego taty.  Z recyklingu jest także poszarpana warstwa tła, do której wykorzystałam użyty już:-) papier do pieczenia. Mam nadzieję, że widać również odrobinę błyszczącego deszczu na czarnym tle kartki.  Sama kompozycja została podyktowana mapką z Rapakivi oraz wytycznymi  z wyzwania z gościem i tam  zgłaszam ją na wyzwanie.
Kartkę zgłaszam też do Diabelskiego Młyna na wyzwanie z okazji Dnia Ojca. Kartka, to takie zaproszenie na herbatkę:-).

A oto i przedmiot opisu:









   

Komentarze

  1. Bardzo pomysłowa i bardzo elegancka:)i życzę Ci ciepłej herbatki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, a dziś w końcu było więcej słońca, którego i Tobie życzę!!

      Usuń
  2. fajnie wyszło - dziękuję za udział w wyzwaniu - KI DT Rapakivi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysłowe zaproszenie na herbatkę a elemet z zeszytu rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. z ALUMINIOWYM uchwytem!!!!;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde słowo!

Popularne posty z tego bloga

Box ślubny

Ślubne pudełeczko z Młodą Parą na mosteczku.

Simple and sweet

Prosta ale jakże urokliwa, głównie za sprawą tekturki z "Filigran ki " (polecam:-))

Jarmark Świąteczny i pudełeczko

Witajcie,  dziś mała fotorelacja z Jarmarku Świątecznego w Pabianicach. Po praz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w tego typu imprezie jako "wystawca" i sprzedający. Z ciekawości, chciałam zobaczyć jak to jest być po tej drugiej stronie  i nie żałuję. Zmarzłam bardzo, choć mrozu nie było.  Było mi za to bardzo miło, bo miałam towarzystwo, co zresztą widać na zdjęciach. Bardzo dziękuję Marcie i jej mężowi, że zdecydowali się wraz ze mną wziąć udział w tym Jarmarku, pomogli w przygotowaniu stoiska i byli wspaniałym towarzystwem. Marta zajmuje się hobbystycznie decupage i prezentowała swoje dzieła - skrzyneczki, tace, wieszaki... - co nieco widać na zdjęciach. Przykicał do nas także mały zajączek, któremu również podobało się stanie za "ladą". Moja córcia poczuła się jak prawdziwy sprzedawca i mimo zimna dzielnie nam towarzyszyła.  To teraz kilka zdjęć: A teraz pudełeczko ze świeczuszkami. Jak zwykle u mnie jest dość skromnie, ale ja tak...