Strony

niedziela, 11 grudnia 2016

Historia jednej znajomości

Dobry wieczór! 

Tytułowa "historia jednej znajomości" zakończyła się ślubem i taką też ślubną karteczkę mam Wam dziś do pokazania. Jak większość moich kartek i ta powstała na specjalne zamówienie. Inspiracji miałam szukać w belgijskich klimatach, a w znalezieniu ich bardzo pomogła mi sama Zamawiająca. Padło na czekoladki, najbardziej kojarzące mi się z miłością i Brukselą. Efekt zobaczcie sami.
Nim jednak pokażę Wam zdjęcia muszę podzielić się z Wami,czymś niesamowitym!!!

Po raz pierwszy otrzymałam rymowane podziękowanie za karteczkę, a oto ono:

Zamówienia nie żałuję,
Za to bardzo Ci dziękuję.
Cytat ładny - wręcz fajowy
Powoduje zawrót głowy.
Wszystkim szczęka też opada,
Widząc, że jest czekolada.
Inne kartki były "kupne",
Mówiąc szczerze - nieco "dupne".
I furory nie zrobiły,
Choć życzenia wewnątrz były.
Państwo Młodzi dziękowali,
Lecz się z Naszej radowali.
Goście również podziwiali
I zazdrosni w kącie stali.

Droga Autorko - Dziękuję!:-)*

A poniżej powód twórczych uniesień:












Udostępnij ten wpis

1 komentarz :

  1. Jeszcze raz dziękuję za kartkę! Była (jest) cudowna.
    Tak się tylko zastanawiam...jak Ty się w tym roku wyrobisz z kartkami ślubnymi. Współczuję.
    :-)

    M.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo!

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.